50 edycja Rajdu w Nieznane

50 edycja Rajdu w Nieznane

W dniach 3-4 czerwca br. odbyła się jubileuszowa, pięćdziesiąta edycja Rajdu w Nieznane. Jest to inicjatywa zapoczątkowana przez byłego senatora oraz wojewodę poznańskiego p. Włodzimierza Łęckiego, który w latach 60. pełnił funkcję Prezesa Oddziału Międzyuczelnianego PTTK. Celem rajdu było i jest przybliżenie ciekawych i często nieznanych miejsc w Wielkopolsce w nietypowy, ale bardzo ciekawy i aktywny sposób. Całość trasy jest zaszyfrowana - począwszy od zapisów, aż po samą metę, na którą bez pomocy organizatorów docierają jedynie najtęższe umysły o stalowych mięśniach.
 
Tegoroczna edycja z racji jubileuszu cieszyła się ogromnym zainteresowaniem – na starcie zameldowały się aż dwadzieścia trzy drużyny, co przy trzynastu drużynach biorących udział w poprzedniej edycji robiło duże wrażenie. W rajdzie wzięło udział ponad 140 osób, które z uśmiechem na twarzy wyruszyły w nieznane. Drużyny startowały z różnych miejsc w Wielkopolsce, m.in. z Buku, Nowego Tomyśla, Zbąszynia i Opalenicy. Miały do przejechania ponad 60 kilometrów (co odważniejsi przejechali nawet ponad 100 kilometrów). Najkrótszy dystans 30 km pokonały załogi piesze. Drużynowo uczestnicy pokonali grubo ponad 1200 km, ale gdyby zsumować liczniki wszystkich uczestników, pokonany dystans wzrósłby do prawie 8000km. A wszystko po mało uczęszczanych ścieżkach polnych i leśnych regionu zachodniej Wielkopolski. Upragnioną metą tegorocznego rajdu okazał się ośrodek wypoczynkowy „Jelonek” w Karpicku.
 
Uczestnicy mogli po drodze poznać ciekawe postacie z regionu, takie jak podharcmistrz Tadeusz Wojtczak związany z Bukiem, Marcin Rożek czy dr Robert Koch związani z Wolsztynem czy też Emilia Sczaniecka. Zwiedziliśmy Muzeum Wikliniarstwa i Chmielarstwa w Nowym Tomyślu, Muzeum Pożarnictwa i jedyną w Polsce fontannę poświęconą strażakom znajdującą się w Rakoniewicach, Parowozownie i Skansen w Wolsztynie, oraz Muzeum Ziemi Zbąszyńskiej i Regionu Kozła w Zbąszyniu. Uczestnicy rajdu, by dotrzeć do celu, musieli zasięgać języka u mieszkańców regionu – Ci czasami pomagali, a czasami wywozili rowerzystów w pole. Ale takie są zasady rajdu - „Błądzić jest rzeczą ludzką”.
 
Impreza została zorganizowana przy współpracy z Urzędem Miejskim w Nowym Tomyślu
 
Materiał: Michał Marinkowski